0

Raty 0% , kredyt 0% - czy z nich skorzystać ... zobacz na co uważać korzystając z ofert 0 procentowych !
flickr, wwarby

Idziemy do sklepu, wybieramy pralkę, lodówkę, nowe meble a tak właściwie to dlaczego by jeszcze nie wziąć telewizora skoro wszystko rozłożymy w ratach 0%.
Czy rzeczywiście raty 0% są bezpieczne, czy warto z nich skorzystać - zobaczmy jakie niebezpieczeństwa czyhają dla osób, które rzeczywiście "ślepo" ufają sloganom reklamowym.

Raty 0% - czyli wszystko za "frajer" ....

Praktycznie w każdym dużym sklepie możemy spotkać system ratalny, który oferuje wzięcie produktów rozłożonych na raty 0%. 
Z punktu widzenia konsumenta oznacza to tyle, że kupujemy jakiś produkt i spłacamy go przez określoną liczbę miesięcy - jednak cena końcowa tzn. po spłaceniu ostatniej raty (zsumowaniu wszystkich rat) będzie identyczna z ceną, którą zapłacilibyśmy gotówką w sklepie. 
Czyli same zalety ... nie mamy przy sobie wystarczającej gotówki, to korzystamy z rat 0% - przecież i tak na tym nie stracimy, cena zakupu gotówki i w przypadku rat 0% będzie taka sama ! 
Czy rzeczywiście tak będzie - okazuje się że nie do końca ... 

Naciąganie raty 0% nie istnieją :

Zastanówmy się czy sklepy rzeczywiście mogą oferować raty 0%.
Z jednej strony zachęcają w ten sposób klientów tanimi zakupami, zakupami bez gotówki - kupujemy coś na co nas w danej chwili nie stać. Dzięki temu sklepy mogą zwiększyć obroty sprzedaży - napędzają rynek.
Z drugiej strony kupujemy produkty na które "nie możemy sobie pozwolić" np. telewizor za 5 tysięcy, lodówkę za 3 tysiące itp.. co w przypadku gdy nie będziemy w stanie spłacić tych rat.... zarówno my będziemy mieli kłopoty jak i sklep, który będzie musiał ściągać od nas pieniądze.
Można by więc uznać, że większe ryzyko ponosi sklep - który za darmo powierza nam swój towar.

No dobra, ale wróćmy do rat 0% - otóż okazuje się, że w wielu przypadkach rzeczywiste 0% nie istnieje. W umowie, którą czytamy "pobieżnie" są zapisy, że rzeczywista stopa procentowa może sięgnąć kilkunastu procent w skali roku.
No ale to nie zgodne z prawem .... rzeczywiście, dlatego w umowie jest także zapis, że w przypadku spłaty rat w przeciągu np. 3 miesięcy - rzeczywiście zapłacimy tylko cenę sklepową - ale w każdym kolejnym dniu, będziemy musieli płacić wysokie odsetki.
Umowa jest tak napisana, abyśmy zarówno się w nią nie wczytywali, a także abyśmy nie zrozumieli co tak właściwie podpisujemy.
Raty 0% - czyli czytajmy co podpisujemy ...

Kolejna sprawa, załóżmy że przeczytaliśmy uważnie warunki umowy i wiemy na co się decydujemy. Czy w takim przypadku można mówić o ratach 0% - okazuje się, że również NIE ! 
W większości przypadków jesteśmy skazani na ubezpieczenie naszych rat, co wiąże się z kolejnymi wydatkami - przecież nikt bez pokrycia nie zobowiąże się przekazać nam określonej sumy pieniędzy.

O fałszywych ratach 0% możemy przeczytać min. na stronie : http://www.finanse.egospodarka.pl/20217,Falszywe-raty-0,1,48,1.html

Jak zabezpieczyć się, zminimalizować ryzyko oszustwa rat 0% :

Aby zmniejszyć ryzyko tego, że będziemy musieli płacić wysokie odsetki, warto zapytać o kilka kwestii min :
- który bank będzie kredytował nasze raty
- pytajmy o definitywny czas spłaty, oraz o to co grozi nam za niespłacenie w terminie
- zapytajmy czy ubezpieczenie jest obowiązkowe i ile wynosi dla każdej raty 
- dokładnie czytajmy umowy, w przypadku niejasności pytajmy
- bierzmy sprzęt na raty wyłącznie gdy to konieczne
- w przypadku oszustwa zgłośmy się do Rzecznika Praw Konsumenta

0 komentarze: